IZOLATKA: POLITYCZNE PRANIE MÓZGU cz. 1

3 września z okazji Warszawskiego Niezależnego Kiermaszu Książek miała miejsce premiera publikacji Izolatka: polityczne pranie mózgu. Amerykański model pacyfikacji ruchów protestuprzygotowanej przez kolektyw Syrena i ACK Warszawa.pranie

 

Publikacja powstała w odpowiedzi na dalsze przetrzymywanie trójki uwięzionych anarchistów w odosobnieniu i ma przybliżyć historię i ukryte cele polityczne stosowania tego typu środków represji.

Wiemy, że sytuacja psychiczna naszych towarzyszy jest coraz gorsza. Bezpodstawne przetrzymywanie ich w izolatkach i utrudnianie kontaktów z bliskimi uznajemy za tortury, które mają na celu złamanie zatrzymanych oraz wpłynięcie na ich zeznania w czasie procesu.

Wszystkie te działania organów represji są znanym i od lat stosowanym wobec więźniów repertuarem nadużyć i tortur psychicznych. W tej publikacji przeczytasz o tym, w jaki sposób stosowane przez chińskich komunistów metody prania mózgu zostały udoskonalone w amerykańskich programach badawczych, a następnie trafiły do więzień. Celem wprowadzenia tych specjalnych programów więziennych było złamanie psychiki więźnia i poprzez ciągnące się tortury, nacisk współwięźniów, stosowanie narkotyków i technik prania mózgu, doprowadzenie do zmiany ich przekonań i całkowitego podporządkowania się.

Jak napisali więźniowie poddani takim torturom: “prawdziwy charakter więźnia musi zostać zniszczony, by następnie zostać zrekonstruowanym zgodnie z wolą rządzących”. Niestety nie mamy wątpliwości, że te metody są nadal stosowane i że dotykają one również naszych przyjaciół.

fragment 

(…) każdy więzień, który nie ulegnie, zostaje poddany programowi dostosowania. Tak zaplanowane psychologiczne programy prania mózgu stały się już rutyną w licznych amerykańskich więzieniach i służą za przykład dla zachodnioniemieckich izolatek. W związku z tym krótko przedstawimy przykład jednego z takich amerykańskich więzień – Marion [zakład dla mężczyzn – przyp. Tłum.] (…) Więzienie Marion powstało w roku 1962 i składa się z kilku osobnych oddziałów. Są one od siebie całkowicie odseparowane po pierwsze ze względów bezpieczeństwa: by zapobiec buntom i powstaniom na terenie więzienia. Z drugiej strony, więziennym psychologom łatwiej jest w ten sposób dzielić i monitorować więźniów. Pranie mózgu w Marion odbywa się na cztery, częściowo przenikające się, sposoby. Pierwszy sposób polega na rozgrywaniu więźniów przeciwko sobie przy użyciu kolaborujących więźniów, którzy szpiegują innych osadzonych oraz na wykorzystaniu strażników, którzy grożą i upokarzają więźniów. Na tyle na ile to możliwe, ogranicza się też kontakty z towarzyszami z więzienia i ze światem zewnętrznym. W skrócie, własna osobowość więźnia musi zostać zniszczona, by następnie zostać zrekonstruowaną zgodnie z wolą rządzących. Więzień zakładu w Marion streścił to słowami: „dostosuj się lub zgiń!”. Druga metoda opiera się na psychologicznym modelu dostosowania. Odbywa się to poprzez szczególny plan dnia i pracy, którego więzień musi się trzymać; konkretne zachowania są zapamiętywane w podświadomości przez trening. Osadzony powinien być trenowany do momentu, w którym bez zastanowienia będzie reagować na rozkazy i okoliczności. To ostatecznie prowadzi to całkowitej adaptacji i poddania się rządzącym. Po trzecie, stosowana jest deprywacja sensoryczna. Ta forma tzw. „białej tortury” została użyta przeciw Urlike Meinhof i Astrid Proll 2 w „martwym skrzydle” w Ossendorfie. W latach 50., wojskowi psychologowie odkryli, że człowiek pozbawiony dostępu do zewnętrznych bodźców poprzez wzrok, słuch i dotyk, a także pozbawiony bodźców od innych osób, zaczyna chorować. Mogą wystąpić halucynacje, poczucie głębokiego lęku i zagrożenia, kompleksy, czy zaburzenia psychosomatyczne. W tak skrajnych warunkach, ludzie są także bardziej podatni na propagandę i otwarci na wszelkie zewnętrzne wpływy. W Marion, więźniowie poddawani są deprywacji sensorycznej w małych, niemal całkowicie dźwiękoszczelnych, celach, które są oświetlone o każdej porze dnia i nocy. Więźniowie przetrzymywani są w takich warunkach przez długi czas, aż będą wystarczająco zmiękczeni by zastosować wobec nich inne metody. (…) Ostatnia metoda stosowana w Marion to psychofarmakologia – chemiczny kaftan bezpieczeństwa. Dzięki tej metodzie więźniowie stają się ulegli; ich mózgi i ich wola zostają chemicznie wypalone. W RFN, ta metoda odgrywa ważną rolę w psychiatrycznych oddziałach więzień oraz w klinikach psychiatrycznych. Ponadto jest prawdopodobne, że tego rodzaju leki podawane są wraz z więziennym jedzeniem. Ujawniono takie przypadki.

Powyższy fragment artykułu napisanego przez kilkoro więźniów, będących częścią Zachodnioniemieckiego Ruchu 2 Czerwca3, w lutym 1980 roku, rodzi pytanie o rolę zakładu karnego Marion jako eksperymentalnego wzoru dla przeciwdziałania buntom w innych częściach kraju i świata. Swego czasu badałem tezę, że Oddział o Podwyższonych Standardach Ochronnych w Lexington (stan Kentucky, USA) był wzorowany na tak zwanym modelu z Stammheim, typie izolacji wykorzystywanym w Niemczech Zachodnich do neutralizacji więźniów politycznych i jeńców wojennych. Tutaj chciałbym opisać rolę, którą w rozwoju technik stosowanych przeciw więźniom na świecie, odegrały badania i praktyczne doświadczenie z Marion. W skrócie, sugeruję, że na Zachodzie, a być może w reszcie świata, szereg metod opresji tworzy wspólną dialektykę, a poznanie badań i eksperymentów prowadzonych w Stanach Zjednoczonych jest kluczem do zrozumienia tej dialektyki.

Choć w Stammheim znacznie udoskonalono metody stosowane w więziennictwie do przeciwdziałania politycznym buntom, ich prawdziwe korzenie znajdują się w Ameryce Północnej. W latach 50. i 60. w czasopismach poświęconych psychologii, psychiatrii, kryminologii oraz prawu zaczęły pojawiać się liczne badania na temat środków propagandowych stosowanych w więzieniach w celu zmiany zachowań. Motywacją dla tych badań były bez wątpienia niepokojące obserwacje amerykańskiego rządu wobec skutków więziennej „reedukacji”, jaką Chińczycy z powodzeniem zastosowali wobec amerykańskich jeńców wojennych podczas wojny w Korei.

[1] Tekst opublikowany pierwotnie jako “Solitude as Counterinsurgency – The U.S. Isolation Model of Political Incarceration”, w książce “Cages of Steel. The Politics of Inprisonment in the United States” (red.: Ward Churchill, J. J. Vander Wall), Maisonneuve Press, 1992

[2] Urlike Meinhof i Astrid Proll były więźniarkami z Frakcji Czerwonej Armii (RAF). Meinhof została zamordowana w więzieniu w 1978 roku. Proll, po długiej odsiadce w „martwym skrzydle”, została zwolniona z więzienia z przyczyn zdrowotnych. Uciekła do Anglii gdzie ukrywała się, aż do ponownego aresztowania. Po powrocie, publicznie odżegnała się od RAF. Obecnie pracuje wspierając tych, którzy odcięli się od RAF wciąż znajdują się w więzieniach

[3] Anarchistyczna zbrojna organizacja antyimperialna z Zachodniego Berlina. Rozwiązana w późnych latach 70. Była częścią podziemnych struktur połączonych z antyimperialistyczną organizacją zbrojną Frakcja Czerwonej Armii.