(za: http://lukrecjasugar.wordpress.com/)

Problem narasta. Zagrożenie jest coraz bardziej wyraźne. Rozwarstwienie społeczne coraz dotkliwsze. Perspektywy – dla wielu niejasne. Frustracja i skłonność do wiary w teorie spiskowe coraz większe.

Skrajna, faszystowska prawica – tylko na to czekała.

Ich strategie – nachalne jak zawsze. Manifestować siłę, aby przyciągać tych, których ta fascynuje. Gdy siły brak – inscenizować jej obecność na wszelkie sposoby. Czynić to w miejscach i momentach historycznych, aby je zawłaszczać.
Narzucać młodzieży autorytarne myślenie. Niepokornych terroryzować. Wykorzystać kibiców, opanować stadiony. Zatruć muzykę brunatną nienawiścią. Straszyć „komunizmem“, „umieraniem polskości“ i „żydowskim spiskiem“ – do skutku, aż uwierzą. Oswajać symbolikę faszystowską i rasistowską. Podszywać się pod ruchy społeczne. być przeciw ACTA, być przeciw GMO, aby zyskać zwolenników. Wmawiać sobie i innym antysystemowość, a w rzeczywistości wzmacniać represyjność państwa i policji, aby społeczeństwo było w pełni kontrolowane, zastraszone i zaszczute, szare i jednolite.

Cel uświęca środki. W poniedziałek w garniturze – na występy w Telewizji. W czwartek z nożem w reku – atakując squaty i mieszkania imigrantów/ W sobotę w tłumie kibiców aby z za ich pleców grozić i wyzywać. W niedzielę pisząc donosy na uchodźców, hackerów, użytkowników konopi, czy antyfaszystów.

Efekty? Efekty niestety są. Są zawsze gdy społeczeństwo śpi, a media stają się tubą propagadnową faszystowskich demagogów. Efekty są: faszystowskie struktury we wszystkich miastach, rasistowska symbolika na setkach ulic.
Pobicia, zastraszenia, terror. Morderstwo w Białymstoku. Pogrom na wrocławskim Wagenburgu. Frajerska i pozbawiona ja moda na nacjonalizm. Faszyści ziejący jadem do tłumów, na marszach i wiecach publicznych. Faszyści urządzający historyczne pogawędki w szkołach i na uczelniach. Podlasie, Lubelskie, Podkarpacie, Mazowsze…zaroiło się od faszystowskich mord.

A reakcje? Reakcje są. Zrodzone w potrzebie obrony wolności. Sporadyczne ale nieustanne. Enigmatyczne ale celne. Brawurowe ale świadome.

I mimo to, brunatna zaraza uparcie prze do przodu.

Nie ma jednej genezy nacjonalizmu i faszyzmu. Są korzenie ekonomiczne i ideowe. Są uzależnienia systemowe i jest zwykła siła propagandy. Jest kryzys, jest kultura autorytarna i jest moc chorych idei. Nie ma więc jednej recepty na walkę z zagrożeniem. W walce z totalitarną wizją jednostki i społeczeństwa nie bójmy się różnorodności w ruchu antyfaszystowskim!

Organizujcie się.

Niektórzy uspokajają – „im to przejdzie“. Historia pokazuje, że najczęściej nie przechodziło.

Niektórzy przekonują – „zajmie się tym władza“. Władza ma własne priorytety. Prowadzi grę ze społeczeństwem, a obecność faszystowskich tendencji bywa częścią tej gry.

Niektórzy tworzą fałszywą symetrię. Tymczasem, po jednej stronie są oni i totalitarne idee. po drugiej – są ich ofiary, jest wolność i jesteście Wy.

Organizujcie się autonomicznie – sami dobierając formy działania. Od budowania wolnościowych projektów, po niweczenie faszystowskich planów, od edukacji po działania bezpośrednie, od dyskretnego monitoringu po głośne demonstracje, od spotkań z kombatantami po pamięć o ofiarach nacjonalizmu. Autonomiczne grupy i szerokie koalicje. Działania lokalne i międzynarodowe więzi. Antyfaszystowska kultura i sprawiedliwość społeczna. Wreszcie: śmiałe odwiedzanie miejsc, w których autorytarne idee się odradzają. Cokolwiek robisz aby krzyżować szyki faszystom – ma to sens.

Są nas tysiące – czas działać.

Ogłaszamy alarm – niech trwa.