Po sukcesie ubiegłorocznej konferencji „Nacjonalizm nie wziął się znikąd” mamy zaszczyt i przyjemność zaprosić Państwa na kolejną edycję pt. „deMITologizacje, czyli o czym nie mówi III RP”. Pragniemy, aby wydarzenie było niezależnym głosem w polskiej debacie publicznej, na tematy, które zostały w ostatnich latach przemilczane lub zmitologizowane. Wraz z licznymi gośćmi porozmawiamy m.in. o modzie na antykomunizm, kryzysie migracji oraz komu służą „antysystemowcy”.

KIEDY? Sobota, 26 września 2015
GDZIE? Siedziba OPZZ w Warszawie, ul. Kopernika 36/40


Program konferencji:

11.00-11.45 KORZENIE POJĘCIA „LEWACTWO”. KRÓTKA HISTORIA NIECHĘCI DO LEWICY RADYKALNEJ.
Wykład Łukasza Drozdy na podstawie premierowej książki „Lewactwo. Historia dyskursu o polskiej lewicy radykalnej”

12.00-14.00 MODA NA ANTYKOMUNIZM
– Anna Dzierzgowska (Wielokulturowe Liceum Humanistyczne im. Jacka Kuronia)
– Piotr Szumlewicz (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych)
– Xawery Stańczyk (Instytut Kultury Polskiej / Uniwersytet Warszawski)
Prowadzenie: Agnieszka Mrozik (Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk)

W ciągu ostatniej dekady mogliśmy obserwować w Polsce znaczne nasilenie dyskursów antykomunistycznych. To, co rozpoczęło się jako krucjata ideowa jednej z partii, trafiająca głównie do pokolenia wychowanego w PRL, wkrótce przemieniło się w prawdziwą modę wśród młodych ludzi, nastolatków, a nawet dzieci. Powszechnym widokiem jest dziś odzież (od czapek po skarpetki) z przekreślonym sierpem i młotem, a gromkie okrzyki „Precz z komuną” lub „Raz sierpem raz młotem…” stały się standardem na demonstracjach. W dorosłość wkracza nowe pokolenie, którego znaczna część jest święcie przekonana, że żyje w „komunie”. „Komuna”, wraz z „lewactwem”, stały się słowami-kluczami, które mogą deprecjonować wszelkiego rodzaju przeciwników politycznych prawicy, od aktywistów/ek LGBT, przez organizacje lokatorskie, po ateistów.

W parze z irracjonalną, antykomunistyczną histerią idzie inne, niebezpieczne zjawisko, a mianowicie próba rehabilitacji faszyzmu. Jak pisze Michał Kozłowski, „Niepostrzeżenie dyskurs o równoważności stalinizmu i faszyzmu, zamiast występować w roli oskarżycielskiej wobec komunizmu, stał się dyskursem apologetycznym wobec tego pierwszego.” Wśród mainstreamowych historyków prawicy pojawił się silny nurt, ubolewający, iż II Rzeczpospolita nie weszła w sojusz z III Rzeszą. Towarzyszy mu nieustanne umniejszanie lub negowanie polskiego antysemityzmu, połączone z próbą przeniesienia odpowiedzialności za Holokaust na samych Żydów – te zjawiska objawiają się w niezwykle żywotnym micie „żydokomuny”, przywoływaniu „żydowskiej policji”, relatywizowaniu polskich zbrodni na Żydach, jako formie walki z komunizmem.

Podczas panelu zastanowimy się, jakie zagrożenia niosą ze sobą coraz dalej postępujące manipulacje historyczne oraz jak im skutecznie przeciwdziałać. Spróbujemy też odpowiedzieć na pytanie, jak to możliwe, że w kraju tak negatywnie doświadczonym przez neoliberalne reformy jak Polska, istnieje prężny ruch społeczny, zwalczający socjalizm, domagający się mniej instytucji społecznych i jeszcze więcej wolnego rynku. Uczestnicy/czki debaty będą też dyskutować, jaką rolę odgrywa antykomunistyczna ideologia w rozwoju niekontrolowanego kapitalizmu.

14.15-16.15 KRYZYS MIGRACJI – FAKTY I MITY
– Piotr Bystrianin (Fundacja „Ocalenie”)
– Ekaterina Lemondżawa (Dziennikarka, Gruzja)
– Draginja Nadazdin (Amnesty International)
– Janina Ochojska (Polska Akcja Humanitarna)
Prowadzenie: Jakub Dymek (Dziennik Opinii/Krytyka Polityczna)

Rok 2015 jest dla Europy prawdziwie kryzysowy pod względem migracji. Tylko w pierwszym kwartale na Morzu Śródziemnym utonęło 1500 osób – 30 razy więcej niż w tym samym okresie rok temu. Ofiary pochodziły głównie z Libii, Erytrei, Somalii i innych obszarów dotkniętych klęskami głodu i wojną domową. Szacuje się, że do końca roku do starego kontynentu przybędzie 350 000 uchodźców, głównie z Afryki Północnej oraz Syrii.

Polityka Unii Europejskiej wobec osób szukających schronienia przebiega dwutorowo. Z jednej strony, mamy do czynienia z narracjami współczucia i humanitaryzmu, mówi się o konieczności natychmiastowej pomocy imigrantom. Te deklaracje rozbiegają się jednak ze sferą praktyki. W rzeczywistości mamy bowiem do czynienia z zaostrzaniem przepisów polityki azylowej, brakiem międzynarodowej solidarności, militaryzacją granic oraz kryminalizacją tzw. „imigrantów bez papierów”. Innymi słowy, odpowiedzią na politykę izolacji, która przyczyniła się do śmierci tysięcy osób, jest jeszcze większa izolacja i budowanie „Twierdzy Europa”. Jak pisze Giorgio Agamben „Paradoks polega na tym, że uchodźca — postać, która powinna stanowić wcielenie praw człowieka par excellence — zamiast tego stanowi o zasadniczym kryzysie tego pojęcia.”. W parze z restrykcyjną polityką państw i instytucji idą narastające nastroje rasistowskie i ksenofobiczne, które można było obserwować m.in. w Polsce, na wieść o przyjęciu niewielkiej liczby tysięcy imigrantów.

Organizatorzy/rki panelu stawiają sobie dwa główne cele. Pierwszym z nich jest rozbrojenie najpopularniejszych mitów na temat migracji, które funkcjonują w dzisiejszych społeczeństwach europejskich. Mity te ukazują uchodźców jako „pasożytów żyjących na koszt Europy” lub potencjalnych fanatyków religijnych. Skomplikowane problemy wojen, głodu i neokolonializmu zostają uproszczone i przekształcone w dyskurs o zderzeniu cywilizacji – migrant jawi się jako obcy-barbarzyńca, który zagraża panującemu porządkowi. Drugim celem dyskusji będzie próba zarysowania konkretnych rozwiązań, jakie można podjąć w najbliższej perspektywie, aby powstrzymać dalsze ofiary, zapewnić realną pomoc przybywającym migrantom, a także zażegnać kryzys, który zmusza ich do opuszczania własnych domów.

16.30-18.30 KOMU SŁUŻĄ „ANTYSYSTEMOWCY”?
– Maria Burza (Kolektyw „Syrena”)
– Jacek Kochanowski (Instytut Stosowanych Nauk Społecznych – Uniwersytet Warszawski)
– Michał Syska (Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a )
– Przemysław Wielgosz (Le Monde Diplomatique)
Prowadzenie: Monika Kłosowska (Instytut Stosowanych Nauk Społecznych / Uniwersytet Warszawski)

Hasło antysystemowości robi w Polsce zawrotną karierę. Kiedyś kojarzone z subkulturami lub niewielkimi grupami radykalnej lewicy, dziś zostało niemal całkowicie zawłaszczone przez prawą stronę sceny politycznej. „Antysystemowcami” nazywają się dziś nacjonaliści, zwolennicy Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, liberałowie, konserwatyści, a nawet niektórzy przedsiębiorcy. Zjawisko to jest stosunkowo nowe i nie zostało jeszcze zbadane, dlatego czujemy potrzebę zarysowania jego ram i dyskursów, jakimi się posługuje.

Współczesna polska prawica opisuje dzisiejszą Polskę jako kraj okupowany przez siły postkomunistyczne, które kontrolują każdy aspekt życia społecznego. Paradoks polega na tym, że postulaty wysuwane przez środowiska rzekomo „system” zwalczające, niemal dokładnie pokrywają się z narracjami tego systemu. Gdy rząd ogłasza nieracjonalnie wysokie wydatki na zbrojenia, skrajna prawica postuluje militaryzację całego narodu. W obliczu niechęci polskich ministrów do przyjęcia imigrantów, nacjonaliści i konserwatyści organizują ogólnokrajową kampanię antyimigrancką. W sytuacji coraz dalej idących reform wolnorynkowych, „zbuntowana” prawica żąda więcej przywilejów dla pracodawców i osłabienia związków zawodowych. Mimo dużego wpływu, jaki Kościół katolicki wywiera na politykę i życie społeczne, religia katolicka jest regularnie ukazywana jako zwalczana i prześladowana. Przysłowiową „wisienką” na torcie jest zjednoczony front Platformy Obywatelskiej, Partii Pawła Kukiza oraz Ruchu Narodowego, na rzecz wprowadzenia JOWów.

W jaki sposób prawicowi „antysytemowcy” godzą te sprzeczności? Jaką rolę odgrywają we współczesnym systemie? Kto tak naprawdę temu systemowi zagraża? Pod znakiem tych pytań upłynie nam nadchodząca dyskusja.